Bo jesień się zbliża...

Jakiś czas temu kuzynka poprosiła mnie o zrobienie dla siostrzeńców swojego męża "oprzyrządowania" jesiennego, w postaci czapek i "czegoś jeszcze, co Ci do głowy przyjedzie". I tak powstały czapki sztuk dwie, chłopięca i dziewczęca oraz szalik, dla chłopczyka i mitenki dla dziewczynki.

Zestaw dla chłopca, około 3 lata (o dziwo, okazało się, że ma głowę w obowdzie taką, jak jego 6-letnia siostra ;O)

 Zdjęcia dzisiaj będą fatalne, bo dzień jak w worku. Czapka z mikrofibry Alize Forever Crochet, szydełko 1,25. Robiona półspłupkami, więc niby prosta, ale dała mi nieźle w kość, żeby na wielkość była dobra, z 3 razy chyba prułam. Szalik z akrylu Sara, szydełko 3,5, robione ściągaczem szydełkowym, czyli słupkami reliefowymi ;)

I zestaw dla dziewczynki:

 Kolory strasznie przekłamane, tylko niebieski jest w miarę zbliżony do oryginału. Bo czapka jest różowo-niebieska, a nie czerwono-niebieska. Odcień różu jest naprawdę ładny, dziewczęcy. Wzór czapki podpatrzony u Che-lil. Jest po prostu ta czapka urocza i zapewne zrobię sobie podobną tylko w trochę bardziej stonowanych kolorach ;) Mitenki też bazują na tym samym wzorze. Włóczka Cotton Gold, szydełko 2,7.

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze :)

6 komentarze:

  1. Śliczne rzeczy :) Na pewno się spodobają! To nic, że kolory trochę przekłamane, liczy się wygląd przede wszystkim. A wyglądają fajowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) i bardzo się podobały, w sumie bardziej, niż się spodziewałam ;)

      Usuń
    2. Oj, wtedy zawsze duma rośnie ;D I dobrze, bo są super :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne kolorystycznie zestawy:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ten dla dziewczynki to ja bym chętnie ubrała :))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy