Tako-sanki

W końcu wczoraj dostałam swoją paczkę od December ;D Od kiedy umieściła w środę wpis na swoim blogu o wysyłaniu paczek z konkursu nie mogłam usiedzieć w miejscu z ekscytacji. To jak czekanie na prezent od św. Mikołaja ;p December jeszcze dolała oliwy do ognia pokazując zbiorczo wszystkie nagrody. Łudziłam się, że może już w piątek dostanę przesyłkę, bo znowu nie dzieli nas z Decmeber jakoś niesamowicie wiele kilometrów, ale cóż... musiałam czekać do poniedziałku. Ale było warto! Oto co dostałam:


Zdjęcie zbiorcze ;) A teraz zbliżenia na poszczególne elementy składowe. Spójrzcie, jak to wszystko jest dokładnie wykonane, po prostu cudne!
Pan sówka, mocno śpiący


A tu z Ryśkiem, kotem rodziców ;p też go na spanie wzięło
 Pan Pianka ;)

 I oczywiście Pan Pianka i Rysiek (u Rysia lekki foch, bo przecież to tylko on powinien być na zdjęciu!)

I jeszcze ośmiorniczka, która zawiśnie przy kluczach
 Włóczka to Cotton Gold Alize. Żeby było zabawniej dzisiaj dostałam taką samą i różową jeszcze, żeby zrobić dziewczynce jesienną czapkę i mitenki ;) Co do swojego motka to już mam wobec niego plany... ;)
Były jeszcze krówki, ale mój Luby je pochłonął, jak tylko otworzyłam paczkę ;p
I na koniec Rysiu ;)


Dziękuję wszystkim serdecznie za odwiedziny i komentarze :)

4 komentarze:

  1. Fajny jest Rysiu :) Koty są faaaajne :D
    (Mam 3!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, zazdroszczę, ja nie mam żadnego, a po tym, jak rodzice dostali Ryśka marzy mi się własny kot ;p poza tym, co to za dziewiarka bez kota ;p

      Usuń
    2. Ej, to zabrzmiało, jakby dziewiarki były czarownicami ;D
      Weź od razu dwa, żeby im się nie nudziło, gdy będziesz wychodzić z domu!
      (A te 3 koty i tak są bardziej mamy...)

      Usuń
    3. Bo trochę są czarownicami ;p przecież z niczego robimy coś ;p a koty nie są kogokolwiek, tylko swoje ;p

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy