Poncho

Wielkanoc spędziłam u rodziny mojego chłopaka. Jego mamie wpadło w oko moje poncho. Poprosiła o zrobienie podobnego, tylko w innych kolorach. Dzierganie zajęło mi dużo mniej czasu niż mojego, chociaż jest prawie dwa razy większe. W czwartek wysłałam, dzisiaj dostałam potwierdzenie, że doszło i się podoba, co mnie ogromnie cieszy :)
A oto one

Podobnie jak moje wykonane jest z Cashimry Alize. Bardzo przyjemnie się z niej dzierga, w ogóle nie gryzie i w noszeniu też jest super ;) Na drugim zdjęciu kolory są bardziej zbliżone do rzeczywistych.
Przy okazji zapraszam na bloga Mamy mojego Lubego, poświęconego ezoteryce. Można się z niego wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć :) KLIK

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze ;)

6 komentarze:

  1. Super poncho! Misterna robota:) Ale i tak strasznie fajna taka dłubanina;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne :) I kolory fantastyczne. Wcale się nie dziwię, że się spodobało!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne ponczo :-) Wspaniałe kolory.
    Sama bym takim nie pogardziła.... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. witam
    pragnę poinformować wszystkich, iż nosi się bardzo dobrze, jest cieplutkie i pasuje mi do dzianinowych sukienek, które na dziś posiadam. Jest ładnym uzupełnieniem całokształtu.
    Polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest rewelacyjne... To Twój własny wzór, czy może masz go gdzieś, żeby się nim podzielić?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy