Kołnierzyk po raz kolejny

Jakoś tak wychodzi, że w tym roku to trochę tych kołnierzyków już zrobiłam i nie zdziwię się, jak jeszcze będę robić :) Praca w sumie łatwa miła i przyjemna, więc czemu nie? Chociaż osobiście ich nie noszę, jakoś nie mam do czego...
Tym razem kołnierzyk, a właściwie kołnierz, bo ma 68cm długości, dla koleżanki Mamy :)


Kordonek Kaja, szydełko 1,25. Wzór KLIK pod numerem 15.
U Was też taka pogoda niefajna? Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez większych powodzi, a Czesi nie uszczęśliwią nas opróżnieniem swoich zbiorników retencyjnych...

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze :)

4 komentarze:

  1. Piękny :) Człowiek się rzadko nad tym zastanawia, ale to misterna robota. Nieporównana do tych kołnierzyków dzierganych przez maszyny, które są nijakie w porównaniu do tych ręcznie robionych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny jeszcze nie robiłam - patrząc na Twoja prace chyba się zabiorę !

    OdpowiedzUsuń
  3. Może moje kolczyki nienajgorsze- ale baaaardzo daleko mi do ciebie, kołnierzyk jest przepiękny! Mój e-mail to otreba.misia@gmail.com, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy