Część druga wyprawki dla Antka ;)

Dzisiaj kolejna część, tym razem moja, dla Antka. Po wizycie w szpitalu, mogę stwierdzić, że Tosiek jest słodziutki^^ Jak to się mówi: Jak dzieci są małe, to są tak słodkie, że chce się je schrupać. Jak podrosną, zaczyna się żałować, że się tego nie zrobiło^^ To co mnie zaskoczyło, to to, że Antek jest straszliwie owłosiony, na pleckach, udach, rączkach, nawet uszka. No ale to się wytrze^^ Na razie to taki mały wilkołaczek :D

A teraz właściwa część. Dzisiaj czapeczka (która o dziwo najbardziej ze wszystkiego spodobała się młodej mamie) i buciki. Co do bucików, to jak zwykle jakoś nie wyszło mi uformowanie ich do zdjęcia ;)



Włóczka to chyba Lisa Red Heart Baby, szydełko 2.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

11 komentarze:

  1. Najbardziej nie podoba mi się zwyczaj "kolorów" :) który zawitał z ameryki.. no ale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wybór niebieskiego nie był podyktowany płcią, a raczej moimi zasobami włóczkowymi ;) Osobiście wolałabym coś w bardziej neutralnym kolorze zrobić. Co nie zmienia faktu, że chłopcu bym nic nie zrobiła w różu...

      Usuń
  2. Ojejku, przesłodkie te buciki! Nie boisz się, że mały szybko z nich wyrośnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie są za duże^^ A jak będą za małe i mama sobie zażyczy, to może zrobię kolejną parę ;)

      Usuń
    2. I będziesz miała całą serię bucików, w końcu dojdziesz do numeru 42 :D

      Usuń
    3. Dobrze, że 42, a nie 46, jak mój Luby^^

      Usuń
    4. Nigdy nic nie wiadomo ;)

      Usuń
  3. Słodziutki komplet :-) Śliczne buciki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komplet też jak do schrupania, taki tyci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Komplecik śliczny a buciki ładniej będą na malutkich stópkach pozować:))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy