Wspólne dzierganie i czytanie - Eryk i poszewka

Ale ten czas leci. Człowiek się nie obejrzy a tu kolejna środa i kolejny tydzień wyzwania u Maknety.
Udało mi się skończyć Viriconium, pokuszę się chyba nawet o stwierdzenie wreszcie, bo jednak trochę mnie wymęczyła ta książka. W pewnych momentach czułam, że mam budyń zamiast mózgu, takie dziwne rzeczy się działy... Zdecydowanie nie jest to książka, które dopiero zaczynają przygodę z fantasy...
Książkę skończyłam, ale poszewka dalej się robi. Nie ma dla mnie usprawiedliwienia, za mą opieszałość. Chociaż nie... to wszystko wina Pusi! Jest taka słodka, że cały czas na nią patrzę, zamiast dziergać^^
Sądziłam, że pójdzie szybko... No ale cóż, nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni^^ Zatem w tym tygodniu robótka ta sama, za to książka inna.

Żeby odpocząć po mózgożernym Viriconium, sięgnęłam po coś zdecydowanie innego. Chociaż też ryjącego beret. Terry Pratchett Eryk. Bardzo luźna wariacja na temat Fausta. Tak luźna, że w zasadzie oprócz przywoływania demona niewiele się z dzieła Goethego ostało. Kto zna uniwersum Świata Dysku wie, czego można się spodziewać... Ci, co nie wiedzą... no cóż... wyobraźcie sobie najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia i postacie... I z pewnością znajdziecie je w powieściach Pratchetta. Jak chociażby wino przyszłoroczne, które wyrasta z winorośli, która urośnie za rok i wywołuje kaca na dzień przed wypiciem.
Fanom Pratchetta polecam jeszcze grę planszową "Świat Dysku". Znaczy niefanom też ;) Ale znając choć trochę to uniwersum dużo zabawniej się gra.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze ;) (Mam nadzieję, że za tydzień będzie już inna robótka)

20 komentarze:

  1. Może i powoli, ale systematycznie przyrasta podusi.
    Tak fajnie piszesz o książkach, że chociaż nie jestem fanem fantastyki to się chce po nie sięgnąć.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Fantastyka jest różna i wydaje mi się, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie mimo wszystko ;)

      Usuń
  2. fajna ta podusia. Ja nie przepadam za fantazy,;) Sapkowskiego tylko przeczytałam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sapkowski *_* uwielbiam jego wiedźmińską sagę. Chociaż, wstyd się rpzyznać, najpierw zagrałam w Wiedźmina, a dopiero później czytałam ;p

      Usuń
  3. Poduszka już widać jaka będzie - fajna to pewne :)
    A co do książek to o ile czasem lubię w świat fantasy wkroczyć tak z Prachetem nie umiem się dogadać... a próbowałam nie raz i nie dwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z przekory długo nie mogłam się do Pratchetta przekonać, bo sporo osób w moim otoczeniu się nim zachwycało. To stwierdziłam, że na złość nie będę czytała. Dopiero chłopak i filmy mnie jakoś przekonały ;)

      Usuń
  4. z tego co pisałas poprzednio, to wydaje mi się, że to nie fantasy, a raczej sci-fi. Tego typu książki nie przemawiają do mnie, bo zdecydowanie wolę światy z magią i wróżkami, smokami:) nawet jeśli toczą krwawe wojny.
    robótki przybywa i coraz bliżej końca, więc następnym razem pewni będzie już co innego. poszewka wygląda świetnie!

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie jest to też sci-fi... Tak naprawdę Viriconium bardzo trudno sklasyfikować między te dwie kategorie, zwłaszcza, że ma jeszcze elementy horroru.
      Ale też wolę smoki, elfy i magię ;p

      Usuń
  5. Pratchetta uwielbiam chociaż ma lepsze i słabsze ksiązki, natomiast lubię jego abstrakcyjny i przewrotny humor. Poszewki przybywa w niezłym tempie, ja z moją utknęłam na połowie bo nie wiem czy robić na okrągło czy 2 części i zszyć:))) A mnie tym Virconium zaciekawiłaś i sobie zapisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, humor Pratchetta jest jedyny i niepowtarzalny, zawsze znajdę coś, co mnie rozbawi do łez. Tutaj tez należą się wielkie brawa dla tłumacza, któremu udaje się zabawy słwem tak dobrze oddać ;)

      Usuń
  6. Fajna ta podusia :) za fantasy nie przepadam, trudno mi się wciągnąć za każdym razem, i szybko się poddaję. A już elementy horroru to zdecydowanie odpadają! podziwiam ludzi, którzy to lubią!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za horrorami nie przepadam sama, tu to po prostu był przypadek ;) Co do niechęci do fantasy, może po prostu nie znalazłaś jeszcze takiej książki w tym gatunku, która by Cię wciagnęła ;)

      Usuń
  7. Ja o Pratchecie dowiedziałam się dzięki Wspólnemu dzierganiu i czytaniu czyi wczoraj :P Myślę, że kiedyś zajrzę do jego książek.
    Podusia zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Cię tylko nie odstraszą okładki^^ Bo są dosyć hmm... specyficzne ;)

      Usuń
  8. Poduszka fajna :) J amusze po fantastyke siegnac, bo dawno nie czytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a w fantastyce ostatnio wiele fajnych pozycji wychodzi, napewno coś dla siebie znajdziesz ;)

      Usuń
  9. Poduszka już prawie na finiszu! Z fantastyki również namiętnie czytałam Sapkowskiego , teraz sięgam bardziej po "życiowe" książki , nie wiem dlaczego , może z racji wieku? Ale jak byłam piękna i młoda to chętnie sięgałam po różne zakręcone książki, może warto do nich wrócić? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Życiowe" sprawy sa też w fantastyce, tylko otoczenie jest inne, niż nasza rzeczywistość i często sposoby dojścia do rozwiązania inne. Ale przeżycia, rozterki i problemy bohaterów często są zbliżone do naszych ;)

      Usuń
  10. Fantastyka to nie moja para kaloszy. Poduszeczka bardzo mi sie podoba. Zastanawiam się czy robisz ją na szydelku? Nabralas iles tam oczek i kazdy rządek innym kolorem? Czy masz jakis specjalny wzor na tą poduszeczkę. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszka jest prosta aż prostacka. To same słupki, każdy rząd faktycznie robiony innym kolorem. Najpierw zrobię prostokąt odpowiednio duży, a później zszyję boki i już ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy