Ostatnie pisanki tego roku

Sądziłam, że ten post ukaże się jeszcze przed Świętami, albo w trakcie, jednak nie dałam rady... Przepraszam za brak życzeń wielkanocnych, ale mam nadzieję, że mimo to wszystkie spędziłyście je w rodzinnej i spokojnej atmosferze :)
Oprócz stada płaskich pisanek, dwóch pseudoFaberge, powstały jeszcze trzy zwykłe pisanki ;) W zasadzie miało ich być sześć, ale sweter i przygotowania do świąt jakoś nie pozwoliły na to.
Sweter szczęśliwie został skończony, jestem z niego całkiem zadowolona ;) Szkoda tylko, że akurat robi się coraz cieplej^^
Jak w trakcie robienia tego nieszczęsnego swetra nie miałam za bardzo o czym pisać (nie licząc oczywiście śród), tak teraz nazbierało się trochę tematów na posty. Dlatego spodziewajcie się w najbliższym czasie, mi.in.: jutrzejszego sprawozdania czytelniczego, osobnego postu o fantastyce (zauważyłam pod poprzednimi postami zainteresowanie, co wielce raduje me serce), sprawozdania z wycieczki do Ząbkowic oraz osobnego postu do wyróżnienia, czyli dlaczego szydełko jest lepsze niż druty^^, a i jeszcze oczywiście prezentacja swetra ;) Kolejność tematów przypadkowa ;)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

1 komentarze:

  1. Pisanki bardzo efektowne :) Czekam niecierpliwie na swetrową prezentację. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy