Wspólne dzierganie i czytanie - Okrutny wiatr

To już środa... a to znaczy, że już tylko cztery dni i Wielkanoc. A przecież przed chwilą było Boże Narodzenie... Strasznie szybko ten czas leci...
W dzierganiu bez zmian, swetra przybywa, ale chyba jednak nie uda mi się go skończyć przed świętami... Chociaż i tak idzie całkiem sprawnie, ale chyba musiałabym sobie wolne wziąć, żeby się wyrobić. Albo nie spać, bo po co spanie, skoro tyle fajnych rzeczy można robić^^ Żart, mimo wszystko chyba spanie jest najlepsze ;p zaraz po dzierganiu i czytaniu^^
A czytelniczo kolejna cegła przede mną: Glen Cook "Okrutny wiatr". W zasadzie to zbiór trzech powieści, co biorąc pod uwagę rozmiar i przede wszystkim ciężar (tak z kilogram to ta książka waży...) chyba nie było najszczęśliwszym pomysłem wydawcy. Ale ma to też swoje dobre strony. Dzięki temu nie biorę książki na drogę do pracy, tylko robótkę ;p.
Po tę książkę sięgnęłam z dwóch powodów: po pierwsze jest gruba, po drugie - autor. Dla fanów fantasy to prawie że drugi Tolkien, tylko taki dla biedaków. W takim sensie, że opisuje dzieje zwykłych ludzi w burzliwych fantastycznych czasach, najemników, a nie rycerzy, książąt czy królów. Jego dziełem życia jest seria Czarna Kampania, która u mnie w bibliotece jest niestety wybrakowana...

O czym w ogóle jest książka? Hmm... ciężko powiedzieć... Tak jak pisałam, są to 3 powieści, czytam dopiero pierwszą, "Zapada cień wszystkich nocy" i na razie do niej się odniosę. Przede wszystkim wszystkie trzy są częścią jeszcze większej całości "Imperium grozy". Ogólnie odnoszę wrażenie, że są to raczej takie "męskie" historie. Niby wątek miłosny jest, ale został potraktowany raczej jak w "Iliadzie" Homera, czyli jako przyczyna i osnowa akcji. Początek to kilka opowieści, które pozornie w żaden sposób się nie łączą, dopiero jak mija kilkaset lat zaczynają się schodzić. Nie chcę za dużo pisać, bo naprawdę łatwo zdradzić coś za dużo ;p
Za tydzień zapewne dalej będę ten sam tom czytać, ale już nową powieść, to zobaczę, czy dalej będzie tak męsko^^. Z całą pewnością jednak nie jest to raczej lektura łatwa i dla każdego.
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)

10 komentarze:

  1. Nie znam tego autora, ale juz dawno nie czytalam fantasy. osttanio cos Le Guin... Moze warto znow cos przeczytac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto ;) chociażby, żeby oderwać się od rzeczywistości ;)

      Usuń
  2. Ja się zastanawiałam dlaczego większosc ludzi robi sweterki na drutach. A Ty pokazujesz, że jest to możliwe rowniez na szydelku.Sweterek wyglada slicznie. Moze wrzucisz schemat tego wzorku. Ja niestety z drutami kiepsko sobie radze, a poki co nie trafilam na przystepny schemat swetra na szydelku. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko skończę go robić, to się wzorem podzielę (z resztą jest on powszechnie dostępny w internecie)

      Usuń
  3. Wcale dużo Ci już nie zostało i pewnie w czasie Świąt skończysz. Ja też nie dotrzymam terminy, ze względu na rękę nie robię na szydełku (jest bardziej przeciążające od drutów). Książką mnie zaciekawiłaś bo to coś w sam raz dla syna mego jedynego, lubi takie klimaty. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję ręki, nie wyobrażam sobie takiego przymusowego odwyku. Książka zdecydowanie raczej dla facetów, więc powinna się synowi spodobać ;)

      Usuń
  4. Ilekroć do Ciebie zaglądam zawsze mam ochotę przeczytać jakąś fantasy, chociaż nie jest to mój ulubiony gatunek ,ale tak zawsze przedstawisz lekturę, że nabieram chęci ku temu , jakbyś miała przedstawić jedną, najlepszą książkę, którą przeczytałaś , to którą byś poleciła, obiecuję , że przeczytam:) pod warunkiem , że będzie dostępna w księgarniach, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, ale mi dałaś zagwozdkę^^ musiałabym dokładniejszy wywiad zrobić, żeby Cię nie zrazić złym wyborem^^

      Usuń
  5. Ja podpisuję się pod słowami Wioli, też jestem ciekawa co byś zaproponowała z fantazy dla kogoś kto nie jest fanem tego gatunku.
    Sweterek będzie śliczny. Szydełkowe koronki zawsze wyglądają świetnie w bieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! to jest nas już dwie i zawsze możemy się wymienić:)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy