Wspólne dzierganie i czytanie - Wiedźma.com.pl

Skończyłam czytać pierwszą część Merlina. Pod koniec, jak zaczęło się coś więcej dziać, to nawet się to jakoś czytało. Ale nie ma mowy, żebym sięgnęła po kolejne części, na razie wystarczy mi tych masochistycznych zabaw.
Sweter dalej się dzierga, awansował nawet na robótkę podróżną, żeby udało mi się do Wielkanocy skończyć. Na zdjęciu nawet widać "dziurę" na rękaw, nieomylny znak, że karczek chwalebnie został zakończony.
A aktualnie czytam powieść Ewy Białołęckiej "Wiedźma.com.pl". W przeciwieństwie do poprzedniej lektury, tutaj mogę pisać tylko w superlatywach. Książka opowiada historię Reszki, która jest kobietą stanu wolnego (jak sama o sobie mówi), wychowuje synka, lat sześć, dla którego największą karą na świecie jest oglądanie bajek, szlaban na Discovery i czytanie encyklopedii. I wszystko by się dobrze układało, gdyby nie to, że Reszka cierpi na permanentny brak pieniędzy, mieszka kątem u rodziców i utrzymuje się z redagowania tekstów. Największym skarbem jaki ma, jest pokaźna biblioteka. Książkami nie da się jednak dziecka wykarmić, a u rodziców wiecznie mieszkać się nie da, ba jest to po prostu nie wygodne. Jak zatem się nie cieszyć, gdy nagle okazuje się, że odległa krewna zapisuje w spadku dom? Każdy pewnie by skakał ze szczęścia. Ale nie Reszka, która doskonale wie, że spadek to także podatek, a dom może okazać się ruderą. Ostatecznie kwestie techniczne okazują się jej najmniejszymi zmartwieniami. Nawet fakt, że spadek mieści się w wiosce, której nie ma na mapach nie jest taki najgorszy, ma nawet swój urok. Problemem jest fakt, że ciotka przekazała Reszce nie tylko dom... ale także paranormalne zdolności. Tak, tak, ciotka była wiedźmą, a Reszka nie jest w tym względzie gorsza. I jakby tego było mało, połowę populacji wioski stanowią duchy, które widzi tylko Reszka.
Reszka ma wszystkie cechy, aby stać się moją ulubioną żeńską postacią w polskim fantasy. Jak na kobietę ma jaja ;) To naprawdę wiedźma...
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze.

14 komentarze:

  1. Zapowiada sie zachecajaco. Chyba tez polubie Reszke. A co tam pieniadze, wazniejsza jest pasja, a wiedzma wszystko inne sobie wyczaruje. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie dość, że wyczaruje, co jej potrzeba, to kogo potrzeba zaczaruje ;) Przy czym wątek miłosny i owszem obecny, ale za to nienachalny i nie jest też najważniejszy ;)

      Usuń
  2. Ojej, jak fajnie opisałaś książkę! Aż chce się przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak chęć jest, to nie ma co się opierać ;)

      Usuń
  3. Mam na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopisuję do kolejki, coraz dłuższej kolejki! Widzę że też wyznaczyłaś sobie termin świateczny? Ja mam taki sam ze spódnicą :) Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś termin było trzeba wyznaczyć, bo by się to pewnie jeszcze ciągnęło i ciągnęło, a ja już mam tyle pomysłów nowych...

      Usuń
  5. To ja chyba jestem jakaś nienormalna. Wszystkim się książka podoba, absolutnie wszystkim, tylko ja wybrzydzam ;( Straciłam chyba poczucie humoru. Czytam teraz Bożkowskiego "Msza za mordercę" , wszyscy chwalą, a u mnie czytanie jak po grudzie. Może na jakąś terapię się wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Twoje robotki. Jak zawsze sliczne. Mam wielki zaszczyt nominowac Cię do Liebster Award. Szczegoły u mnie na blogu we wpisie http://www.vademecumblogera.pl/2014/04/12-blogow-ktore-na-pewno-pokochacie.html. Jak znajdziesz czas bardzo chciałam Cię poprosic o odpowiedzenie na kilka pytan (lista u mnie na blogu) - taka jest reguła tej zabawy. Chętnie opublikowałabym je w formie wywiadu u siebie na blogu (jako wskazowki dla innych blogerow). Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  7. Streszczenie ksiazki brzmi ciekawie :-)
    Wesolych Swiat, pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy