Wspólne dzierganie i czytanie - Cienioryt

Cóż to za wspaniały długi weekend był! Był taki ciepły i słoneczny! Nie... Cóż, radośnie pojechałam z samymi letnimi ciuchami i się srodze na tym przejechałam. Nawet nad morze nie poszliśmy, bo by nas zadmuchało na śmierć. I nawet podróż pociągiem nie była taka super (pomijam oczywiście godzinne opóźnienia), ale jakoś nie udało nam się trafić na normalnych współtowarzyszy podróży. Ale i tak mam same pozytywne wspomnienia, jeszcze z dwa dni takiego wolnego i byłabym całkiem szczęśliwa ;)
Dzięki podróży koleją udało mi się po pierwsze skończyć książkę, po drugie komin (będzie post z prezentacją), a po trzecie zacząć tęczową chustę (taka tolerancyjna^^).

Wiecie, jak to jest żyć w ciągłym stresie i bać się nawet własnego cienia? A właściwie przede wszystkim cienia? Mieszkańcy Serivii wiedzą to doskonale. Pod palącym słońcem Południa cienie są szczególnie niebezpieczne, kryją w sobie przejście do cieńprzestrzeni, miejsca będącego przeciwieństwem naszego świata, gdzie antysłońce podświetla wszystko od dołu swoim czarnym światłem, gdzie mieszkają ludzie-cienie, tak naprawdę niewiele różniący się od nas. A to wszystko dodatkowo okraszone jest wspaniałymi opisami pojedynków szermierczych, ponieważ "Cienioryt" Krzysztofa Piskorskiego, to nie tylko porywające i oryginalne fantasy, ale również powieść płaszcza i szpady, ze wspaniałą intrygą (już 3/4 książki za mną, a dalej nie wszystko wiadomo). To co mnie szczególnie ujęło w tej książce, to sposób zaznajamiania czytelnika ze światem. Nie ma tu łopatologii w tłumaczeniu czym są cienie, cieńprzestrzeń, cieńbokości. Wszystko jest tłumaczone w swoim czasie, niektóre opisy mają prawie charakter filozoficzny (oczywiście z punktu widzenia filozofii Serivii), czy historyczny. Wspaniale wykreowane postacie, główny (a może nie... bo tu się wszystko zmienia, zacierają się granice) bohater, Arahon Caranza Martenez Y'Grenata Y'Barratora, szermierz do wynajęcia, który wiele ludzkich istnień ma koncie, po wplątaniu się przez przypadek w całą sieć intryg ma szansę w końcu odkupić swoje winy. Jego ukochana Ioranda, wdowa po jego odwiecznym wrogu, pragnie już tylko spokoju i życia bez strachu, czy jej luby wróci w jednym kawałku. Ponadto cała plejada pomniejszych bohaterów.
Na okładce szumnie wydawca napisał: "Nowa gwiazda polskiej fantastyki". I wiecie co? Jeśli inne jego książki są podobne, to faktycznie, chłopak ma szansę dołączyć do czołówki polskich pisarzy fantasy. Trzymam za niego kciuki ;)
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze.

28 komentarze:

  1. nie do końca jestem przekonana do fantasy jako gatunku ale początek chusty bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a fantasy jest różne i może po prostu nie trafiłaś na takie dla Ciebie ;)

      Usuń
  2. O, matko. Oplułam kawą monitor przy tej tolerancji :)) Chusta zapowiada się przecudownie! Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Moja mama chustę określiła bardziej dobitnie ;p

      Usuń
  3. Tolerancyjna? Przyznaj, że kolory Ci się spodobały, a są obłędne :D
    Zabierz się za Grę o Tron!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, kolory mnie strasznie zauroczyły! Nie mam pojęcia do czego ją będę nosić ;p
      A Gra o Tron już dawno cała przeczytana ;)

      Usuń
    2. Musisz mi w takim razie pospojlerować. Jestem w połowie 3 sezonu serialu. Jestem głodna wiedzy :D
      Do czego będziesz ją nosić? Do jednokolorowych strojów. Będzie pasować do większości :)

      Usuń
    3. Nie chcesz spoili, uwierz mi ;p ja się teraz męczę oglądając serial (na zasadzie: kiedy to będzie, no już, no już) no i nie ma niespodzianek już ;/

      Usuń
    4. Mi to zupełnie nie przeszkadza. Jak wiem, co się stanie, to mogę spokojnie oglądać lub czytać.

      Usuń
    5. Ale ten łobuz R.R. Martin w serialu plącze... i chyba zaczął serialem spoilować książkę...

      Usuń
    6. Thank God for spoilers. Amen.

      Usuń
  4. Chusta zapowiada się świetnie!
    A kolej właśnie od tego jest żeby nadrobić robótkę, książkę, albo rozmowę z bliską osobą z którą się jedzie. Prędkość pociągu pozwala też na zwiedzanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mama mi opowiadała, jak kiedyś ludzie wychodzili z pociągu w trakcie jazdy, szli na grzyby w las i wsiadali z powrotem ;p

      Usuń
  5. No i kolejna porywająca recenzja! Ja w ogóle mam świra na punkcie tęczowych włóczek , i bardzo lubię robić z nich takie najprostsze rzeczy, a twoja tęcza zapowiada się niesamowicie , no i czekam na prezentację, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przy takiej ferii barw szkoda dodawać jeszcze jakiś wyszukany wzór, bo to i kolorów szkoda i wzoru ;)

      Usuń
  6. Ciekawe, jak bedzie wygladac chusta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się ją przez weekend skończyć i za tydzień już ją zaprezentować :)

      Usuń
  7. Chusta będzie mega, kolory cudne. Fajnie, że mimo przeciwności jednak wypoczęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że będzie mega ;) Na razie tak się zapowiada :)

      Usuń
  8. Podroże nie tylko kształcą, ale służą dzierganiu i czytelnictwu. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  9. Chusta zap[owiada się piknie, luię takie teczowe dodatki :)
    Ksiązka to fantazy, więc pewnie bo nią nie sięgnę, ale przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy konieczne jest ta weryfikacja obrazkowa????? Znięchęca do wiele osób do pisaNIA komentarza :) ufff, masakra

      Usuń
    2. Nawet nie wiedziałam, że jest włączona ;/ Już ją wyłączyłam, bo mnie również irytuje. Przepraszam za kłopot ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam tolerancyjne wyroby :))) bardzo ciekawa jestem jak się ta nitka ułoży dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie układa się całkiem nieźle, chociaż sądziłam, że przy początku pasy będą szersze, zobaczymy, co będzie dalej ;)

      Usuń
  11. chusta kolorowa będzie bez dwóch zdań :)))) ale za to widoczna z daleka. Czekam na prezentację komina bardzo, kiedy będzie? I na obiecaną notkę o fantasy :) Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wdrażam się do czytania fantasy, ale idzie mi to z oporami. Kolorowa chusta w dzisiejszych czasach trochę ryzykowna ;) ale jakie niesie przesłanie! Ja dziś z MM czytałam książkę o kolorach tęczy, znaczy kolory na czasie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy