O mnie



Cześć!

Mam na imię Ola i zapraszam Was do mojego zamotanego świata!
Prawie odkąd pamiętam szydełkowałam... Żartuję, dokładnie pamiętam, kiedy pierwszy raz chwyciłam szydełko w dłoń. A w zasadzie zostało mi w nią wsadzone. Niechętnie i z pewną dozą nieśmiałości patrzyłam na ten dziwny przedmiot. Dzisiaj śni mi się po nocach...
Dlaczego nauczono mnie szydełkować? Powody były dwa... Po pierwsze, jako mała łamaga, w wieku ośmiu lat złamałam sobie rękę. W trzech miejscach na raz (promocja taka...). I tak nie najgorzej przy moich wcześniejszych wyczynach - wpadnięcie pod pociąg, wpadnięcie do Odry, pocięta ręka po spadnięciu szklanych drzwi... Dzisiaj rodzicom zabrałby mnie MOPS... Ale jestem twardą sztuką. Przeżyłam. Po złamaniu musiałam jakoś rękę mieć zrehabilitowaną. Więc sprzątałam klocki po rodzeństwie, ściskałam jakieś śmieszne piłeczki. I dziergałam.
Drugim powodem było to, że przy próbie nauczenia się dziergania na drutach prawie sobie wydłubywałam oczy... Wspominałam już, że byłam (dobra, jestem) małą łamagą?
Początkowa wymuszona znajomość stała się wielką miłością, która trwa już 11 lat. Jak stare dobre małżeństwo.

Jeśli jesteś zainteresowany lub zainteresowana kontaktem ze mną napisz maila, z pewnością odpiszę:

proboszka@gmail.com

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy