Coś wygrzebanego ;)

Coś mi ten filet idzie, jak krew z nosa, więc niestety, jeszcze nie jest gotowy ;/ Ale, żeby nie było, że blog zaniedbuję albo, że dopiero zaczynam się szydełkiem bawić, wstawię fotki moich starych serwetek, które udało mi się na szybko znaleźć i obzdjęciować ;)

Nie mam pojęcia, ani z jakiej nici robione, ani jakim szydełkiem (ale obstawiam 1,5-2), nawet dokładnego czasu nie znam, jakieś kilka lat temu na pewno ;p



Nawet nie wiem, czy ktoś tu zagląda, poza Marzycielką ;) Ale mimo wszystko... mam nadzieję, że wkrótce zacznie się tu więcej dziać :)

1 komentarze:

  1. Ja zaglądam, podziwiam i zazdroszczę tych ślicznych serwetek :)) Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy