Bomba

Bomba, bo nie bombka, trochę za duża na zwykłą bombkę ;) Prezent dla mojej kochanej szefowej (naprawdę kochanej, złota kobieta). 14 cm średnica, największa, jaką udało mi się znaleźć (po co się ograniczać^^). Robiona niebieską metalizowaną Madeirą. Według opisu i wzoru powinno pasować na bombkę 16cm... no cóż, niby te same nici, to samo szydełko... ale... coś ledwo, ledwo na moją się zmieściło.

Zdjęcie takie sobie, w pośpiechu (znowu), przy słabym świetle (ale to już nie moja wina, tylko pory roku :P)

Świąteczne gwiazdki

Pierwsza partia świątecznych gwiazdek :) niestety, jakość zdjęć zostawia naprawdę duuużo do życzenia, ale nie miałam czasu, żeby je jeszcze raz robić, bo Mamusia je do pracy zabiera, żeby się pochwalić :P Po zrobieniu tej części doszłam do kilku wniosków:
1. Nie cierpię chowania nitek :/
2. Nie cierpię blokowania, paluszki mnie bolą ;(
3. Potrzebuję styropianu, bo na stole i ręczniku się nie da.

We Wrocławiu aktualnie na Rynku i w okolicach trwa Jarmark Świąteczny :) Jest pięknie, klimatycznie (wkrótce wrzucę zdjęcia). Ale taka mnie naszła refleksja... że te jarmarki zaczynają się do siebie mocno upodabniać... Niby każdy inny, ale jakaś taka globalna wioska się robi. W zeszłym roku byłam w Opavie na Erasmusie. Trochę po Czechach pojeździliśmy i w tym roku jak popatrzyłam na wrocławski Jarmark to zauważyłam kilka stoisk żywcem przeniesionych z Czech, między innymi z pewnym specjałem z Czech.Węgier, ciastko w postaci małego kołacza. Smaczne, ale cóż... nie nasze... I nie wiem, czy cieszyć się z tego? Niby wrocławski jarmark właśnie ma pokazywać kulturę europejską, ale szkoda by było, żeby zatraciła się w tym nasza świąteczna tradycja.

No a teraz gwiazdki ;)




Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze, to mnie mobilizuje do działania :)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy