Recenzja włóczki - Sara

Wracam do recenzowania włóczek. Jeśli można mówić o powrocie, po jednym wpisie... Ale mam teraz mocne postanowienie, że w każdy pierwszy weekend miesiąca będzie pojawiać się nowa recenzja. Mam nadzieję, że z czasem od włóczek z dolnego pułapu cenowego będę mogła przejść do tych droższych.
Dzisiaj chciałabym omówić kolejną włóczkę akrylową, podobnie jak Zuza, produkcji tureckiej firmy Opus - Sara.
Banderola jest bardzo oszczędna w informacje. Dowiemy się z niej tylko, że jest to 100% akryl i w 100g ma 400m. Brak jakiejkolwiek informacji na temat rozmiaru drutów i szydełka, co dosyć boli, bo mniej doświadczone dziewiarki będą dobierały rozmiar na oślep. Ja używałam szydełka nr 3mm i było dla mnie akurat.
Włóczka jest bardzo sprężysta, bardzo dobrze skręcona. W porównaniu z Zuzą Sara ma krótsze włoski i jak wspominałam, jest bardziej skręcona. Poniżej porównanie (niebieska włóczka to Sara, żółta to Zuza). Jak na akryl nie skrzypi przerażająco, ale nie radzę dziergać z mokrymi, spoconymi rękami, bo aż ciarki przechodzą ;p
Co można wydziergać z Sary? Na przykład ubranka dla dzieci (KLIK), na pewno na zabawki i różne akcesoria, kocyki, poszewki. Włóczka nie mechaci się za bardzo, ale nie mogę powiedzieć, ja wygląda to w częstym i dłuższym stosowaniu.
Jakie ma plusy?
Jest bardzo wydajna, wspaniałe kolory, dobrze skręcona, cena.
Minusy:
bardzo słabo opisana banderola, minimalnie, ale jednak skrzypi.
Gdzie można kupić?
A chociażby tutaj:
Świat Nitek

Mam nadzieję, że wpis się przyda.
Dzięki za wszystkie komentarze i odwiedziny :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy