Dzień 14. - Mały

Słowo mały kojarzy mi się z... ze mną ;p Takie samolubne skojarzenie ;p Ale cóż, Bozia wzrostu mi poskąpiła i na żadnym etapie swojego życia nie wybijałam się na tle grupy rówieśniczej. Moje 1,53m raczej nie jest wynikiem spektakularnym.
Znacie to powiedzenie o staniu w kolejce do Boga po określone cechy? Że ktoś stał w kolejce po wzrost, ktoś po mądrość? No to ja stałam w dwóch: po cycki, ale kolejka była za długa i się nie dostałam i po kebab ;p
A tak poważnie, to mój wzrost nigdy mi nie przeszkadzał. Dzięki niemu zawsze byłam klasową maskotką ;p a dzięki mojej dość dziecięcej buzi, do tej pory zdarza się, że pytają mnie o dowód. Prawie że wieczna młodość ;)
A teraz zdjęcie z gatunku: nie wiedziała, co wstawić, to macie Manata ;p

1 komentarze:

  1. Małe kobietki chyba zawsze wywołują instynkt opiekunczy u facetów , no i jak piszesz dłużej wyglądają młode :) same plusy :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy