Dzień 5. - Prosty

No nie powiem, mam zagwozdkę z tym tematem. Nie wiem, o czym by tu napisać. Jedno z pierwszych skojarzeń, jest czysto dziewiarskich, czyli - proste jak drut ;)
Ale tak naprawdę pierwsze skojarzenie, które mi przyszło do głowy to "prosto do celu". Od razu zaznaczam, że zdecydowanie nie chodzi mi o po trupach do celu.
W sumie to nie wiem, skąd takie pierwsze skojarzenie. Może to dlatego, że sama raczej sobie życie skomplikuję, niż ułatwię ;p Jak są dwa rozwiązania, to prawie na pewno, ja wybiorę to bardziej pracochłonne i trudniejsze. I nie zawsze ze względu na chęć sprawdzenia się. Czasem po prostu mi się wydaje, że jest łatwiejsze/szybsze.
Ale to powiedzenie można odnieść do dziergania, każda z nas chce, żeby wszystko szło prosto do celu... ale nie zawsze tak się da ;) Prucie to część naszego życia ;) Ale dzięki temu, chociaż droga do końca się wydłuża, możemy się cieszyć przygodą z danym projektem ;)
Ponieważ nie wiem, czym ten post zilustrować wstawiam zdjęcie śpiącej Pusi :) Takie szynszyle to mają proste życie ;) spanie, jedzenie, bieganie, gryzienie :D

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

3 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy