Wspólne dzierganie i czytanie - Wspomnienie lodu. Cień Przeszłości

Zauważyłyście, że jest już 19 listopada, czyli 2,5 tygodnia po Wszystkich Świętych, a sklepy nie są jeszcze całe w choinkach, gwiazdkach, mikołajach i nie słychać wszędzie Last Christmas? Jestem w szoku! Pozytywnym oczywiście. Czyżby marketingowcy poszli po rozum do głowy i postanowili nie uszczęśliwiać ludzi na siłę klimatem świątecznym z prawie dwumiesięcznym wyprzedzeniem? Mam taką nadzieję...
Żeby zatem nadrobić braki świątecznego klimatu w centrach handlowych oddaję się szaleństwu ozdób bożonarodzeniowych. Postanowiłam pozaliczać wzory, które co roku obiecywałam sobie zrobić. Szczerze mówiąc sądziłam, że będzie mi to szło szybciej i będę w stanie robić coś jeszcze równocześnie. Chyba słabo sobie czas planuję... A muszę trochę się sprężyć. Już wiem, że ponczo w tym roku nie będzie. Muszę (no dobra, chcę i to bardzo) do mikołajek dla Emilki zrobić smoczka. Poza tym robi się coraz zimniej, a moje Kochanie nie ma czapki (w zasadzie to ma, ale nie pasuje mu teraz... taki mi się modniś zrobił^^). Ja też potrzebuję nowego kompletu głowo- i szyjogrzejnego. A do Świąt jeszcze sowi kocyk... No naprawdę, powinno się wprowadzić urlop na dzierganie! Postuluję napisanie projektu takiej ustawy^^. Dziewiarki całej Polski, łączcie się!
A co do czytania, kolejny tom "Malazańskiej Księgi Poległych". I szczerze mówiąc coraz bardziej mnie wciąga ta seria. Tak w połowie drugiego tomu myślałam, żeby sobie może dać spokój z czytaniem, ale akcja się rozwinęła i zaczęło mnie ciekawić, co będzie dalej. A kolejna część od razu się rozkręca. W końcu zaczęłam się też łapać we wszystkich bohaterach! Szkoda, że dopiero w 3 tomie, skoro każdy liczy około 1200 stron... Lepiej późno, niż wcale ;)
Wcześniej nie pisałam w zasadzie o czym jest seria, bo ze względu na mnogość wątków trudno było mi określić, co się wysuwa na sam przód. Ale teraz już wiem! Jest to opowieść o towarzyszach broni, którzy potrafią na swoją stronę przekabacić swoich wrogów i dzięki swoim działaniom bronią świat przed wszelkimi zagrożeniami ze strony magii i bogów. Bardzo podoba mi sposób podejścia do magii, to, że każda ma swoje źródło w "grotach", które są jakby alternatywnymi światami, i w zależności od ich natury, czarodziej dysponuje mocą uzdrowicielską, ognia, lodu, iluzji, czy innymi. Oprócz ludzi, świat opisany w "Malazańskiej Księdze Poległych" zamieszkują różne starożytne ludy, jak Tlan Imassowie, którzy są umarlakami żyjącymi od setek tysięcy lat, są Tiste Andii, władający perfekcyjnie magią, Moranthowie, Berghastowie i wiele innych, a każda rasa się różni od siebie. To naprawdę bogaty świat.
Nie jest to jednak z pewnością książka dla osób, które nie przepadają za opisami wojen, morderstw, spisków. Bo tego jest w "Malazańskiej Księdze Poległych" pod dostatkiem.
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze ;)

8 komentarze:

  1. Urlop na dzierganie jest bardzo, bardzo potrzebny! Musimy zawiązać jakieś lobby i doprowadzić do zapisania stosownych przepisów w kodeksie pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tak. I urlop jeszcze dodatkowo płatny, taki dodatek do włóczek ;D

      Usuń
  2. O, bombka zapowiada się bardzo świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tez by sie przydaly takie bombeczki :-)
    U mnie juz pazdzierniku moznabylo kupic ppierniczki, swiateczny marcepan i inne produkty spozywcze z nazwa bozonarodzeniowe, ozdoby i gazet kolorowe ze swiatecznymi potrawami i ozdobami... masakra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Urlop na dzierganie, albo polgodzinna dodatkowa przerwe w pracy dla dziergajacych. We Francji jest taka dla karmiacych piersia mam, czemu by nie dla dziergajacych. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja co roku sobie obiecuję, że wcześniej zacznę i cóż zawsze to samo, czapki dla dzieci to samo, szewc bez butów chodzi, odwieczna prawda, monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Przerwa dla dziertgajacych tak jak dla karmiacych:) Podoba mi sie pomysł:) Ale póki co nie pracuję, czasu mam aż nadto:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, a ja myślałam, że to tylko ja mam ochotę wyhodować sobie dodatkową parę rąk, żeby szybciej dziergać :) Muszę przyznać, że ten pomysł urlopu to dobra idea - szczęśliwi obywatele to lepszy kraj, prawda? Więc inwestycja w takie wolne dni jak najbardziej uzasadniona :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy