WCiD - dalej Myto Ogarów ;)

Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia :) Zdecydowanie wszystko zmierza w dobrym kierunku. Nawet chęć na szydełkowanie i czytanie wyraźnie wzrosła.
A żeby jeszcze bardziej się twórczo nakręcić, mam tydzień wolnego, który spędzamy w Kołobrzegu. Całą podróż pociągiem mogłam spokojnie dziergać, nic mnie rozpraszało. Uwielbiam jednak naszą kolej^^.
Miałam do te pory poważny problem, żeby w końcu porobić obiecane siostrze buciki. W sumie to nie wiem, skąd mi się to wzięło, bo to całkiem wdzięczne udziergi są. Jeszcze zostały mnie dwie pary i wykończenie ich. Ale to dopiero po powrocie. Bo na robótkę podróżną wybrałam szal na wesele koleżanki.
Jeszcze na początku roku kupiłam na niego włóczkę. A że robiłam to przez internet, to przeżyłam lekkie zdziwienie, gdy zobaczyłam ją na żywo. Bo raz, że cienka, a dwa, że z długim włoskiem. Gdybym robiła na drutach, problemu by nie było... Ale, że jestem szydełkowa, to problem był, jaki wzór wybrać, żeby wszystko ładnie wyglądało. I padło na zwykłe węzły Salomona. Na razie wszystko dobrze wygląda, więc już pewnie tak zostanie.

A czytelniczo bez zmian, dzisiaj kończę pierwszą część "Myta Ogarów" i zaczynam drugą. Jeszcze miesiąc i zacznę jakąś inną książkę czytać, spoza uniwersum Malazu^^
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

7 komentarze:

  1. Szczerze podziwiam za umiejętności szydełkowe:) Szal z tak cudownej wełenki musi wyjść piękny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak to jest czasami z zakupami w necie. Dlatego jesli moge macam rózne włoczki w realu , zeby mieć poglad jakie są. Twój szal bedzie piekny. Znam wzor, widziałam szale z moheru , wygladaja jak obloczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie widziałam, że tak się ten ścieg nazywa :P
    Wiesz, zawsze możesz się nauczyć robić na drutach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Salomony są fajne i można je połączyć z innymi ściegami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsza jest kreatywność, i nawet z niespodziewanej włóczki udaje opracować twórczą strategię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, jak bliziutko mnie jesteś. Miłego wypoczynku :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wezly Salomona? Co to za wzor? Ciesze sie ze wena szydelkowa wraca. Tydzien wolnego nad morzem na pewno zrobi Ci dobrze. Trzymaj sie cieplo. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy