WCiD: "Pył snów, Pustkowia"

Przeżyliście jakoś te upały? Jak dla mnie to był koszmar... naprawdę cieszyłam się, że chodzę do pracy, bo tam jest klimatyzację... w mieszkaniu w niedzielę miałam 31 stopni... jedyne o czym marzyłam, to o obłożeniu się lodem i dogorywaniu. Ale, o dziwo, całkiem dobrze mi się dziergało. I to akrylem, który nie jest szczególnie wdzięcznym materiałem na letnie dzierganie. Dzięki temu kocyk przybywa w tempie na tyle szybkim, że jestem pewna, że się do soboty spokojnie wyrobię.
Co do czytania, to ciągle to samo, akurat jakoś skończyć tej "Malazańskiej Księgi Poległych" nie mogę... Nie że nie jest ciekawa, ale chyba nie powinnam jednak czytać jej całej na raz, bo mam już przesyt... Ale zostało mi 1,5 tomu, więc dam jakoś radę.
Ale! Rodzina mi się powiększyła! Pusia ma teraz koleżankę, Ciri. Miała być Valikiria (że niby razem z Pusią sprowadzą Ragnarok^^), ale to za długie i trudne do zdrobnienia. A że ma jasnopopielate futerko (w szynszylowej nomenklaturze beżowe), to wyszła Ciri. Czasem mówimy na nią jeszcze Małpusia, skrót od mała Pusia^^ no i wiesza się w klatce jak małpka. Mała, jest naprawdę maleńka, ma dopiero 2,5 miesiąca i przy starszej wygląda po prostu przeuroczo. Niestety, jeszcze nie kochają się na tyle, żeby siedzieć w jednej klatce, więc nie ma słodkich zdjęć, jak się przytulają. Ale i tak obie są urocze.
Proszę Państwa, oto Ciri:


A żeby Pusia nie czuła się pominięta, to jeszcze kilka jej zdjęć na domku i jak się wyleguje:


Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze ;)

7 komentarze:

  1. Ale masz fajne puchate zwierzaczki! Da się je ostrzyc i zrobić z nich wełnę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne stworzonka. Kocyk ma cudowne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kolory kocyka! I zwierzaczki przeurocze :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie słodkie te Twoje zwierzaki :)
    Mi też seria tyle, że Martina zaczęła się ciągnąć. Może faktycznie co za dużo to nie zdrowo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie śliczne i puchate. Podziwiać Cię za "Malazańską księgę poległych" - chyba bym nie dała rady dotrwać do końca całości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aranżacja wnętrz na wysokim poziomie, jak widzę.;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podobają kolorki na kocyku! A zwierzaczki przeurocze po prostu :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy