WCiD - "Łups!"

Też tak macie, że mimo wszelkich postanowień, Nowy Rok zaczynacie z różnymi planami na różne zmiany? Niby tak na dobrą sprawę, każdy dzień jest dobry, żeby zacząć zmiany, ale ten przełom kolejnych lat, jakoś szczególnie nas pobudza do wyznaczania sobie mniej lub bardziej ambitnych celów. W sumie, to takim przełomowym momentem w roku raczej powinny być nasze urodziny... Ale jak już pisałam, każdy dzień jest dobry na zmiany. Więc moim mocnym postanowieniem jest wykończenie swoich UFOków. I już jeden sukces mam na koncie. Szal, który pokazywałam na ostatnim Wspólnym Czytaniu i Dzierganiu w końcu zszedł z szydełka. To nic, że miał być gotowy w maju^^. Teraz wykańczam swój szalik, który też ma prawie rok, ale wszystko wskazuje na to, że dzisiaj go skończę. Przede mną jeszcze 3 ufoki w różnych stadiach zaawansowania.
Kolejne postanowienie było takie, że ograniczam się włóczkowo. No właśnie, było... Bo już wiem, że muszę kupić co najmniej dwa motki na kolejny projekt. I szczerze mówiąc nie jestem do końca z tego powodu zadowolona... Czy to znaczy, że wychodzę z włóczkozy? Czy to też nie jest swego rodzaju choroba dla dziewiarki? oO
Inne postanowienia to moja mała tajemnica. Podobno nie należy o swoich planach za często mówić, bo wtedy nasza podświadomość zaczyna traktować plany jako coś, co zostało zrealizowane i tracimy parcie na realizację. I chyba coś w tym jest...
Czytelniczo kolejny Pratchett - "Łups!". Na razie nie jestem w stanie stwierdzić, jak bardzo mi się będzie podobać, bo to dopiero początek, ale że jest to kolejna książka o Straży Miejskiej mogę liczyć na dobrą zabawę.
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

5 komentarze:

  1. Ufo ki to też moja bolączka, ciagle cos do skończenia...... Wlaśnie jestem na etapie kończenia swetra dla córki, drugi rękaw ku końcówce, a i ograniczenie się w zakupach to też moje plany tegoroczne, pozdrawiam gorąco Pstro

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim jednym wielkim UFO-kim jest moja szafa! Wszystko bym wymieniła-włącznie z szafą, ale może tak jak Ty zacznę od paru zaległych robótek?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też walczę z ufokami :) Zobaczymy jak pójdzie :)
    Życzę dobrej zabawy przy czytaniu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie żadnych noworocznych postanowień nie robię, choć trzy lata temu się skusiłam i trwam w jednym z nich do dziś. Ograniczasz się włóczkowo? Chyba się nie uda. Mam podobnie z moimi obrazkami z szycia wziętymi. Postanowiłam kolejny raz nie kupować nowych wzorów dopóki nie uporam się z tymi, które już mam, a jest ich trochę i co? W tym roku już 8 kupiłam. Kolorowych nic też postanowiłam nie kupować, póki mi się nie skończą te, które mam, a zaraz pędzę do pasmanterii, bo nie mam takich odcieni, które by mi do nowych wzorów pasowały. I jak tu postanowienia noworoczne czy jakiekolwiek inne robić?

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim postanowieniem jest oprócz szydełkowania nauczyć się robić na drutach. Zrobić sobie sukienkę,którą mogłabym ubrać na swój własny ślub :) Do tego założyłam bloga , który chcę prowadzić mam nadzieję owocnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy