Lisek z Małego Księcia

Ostatnio pisałam, że zacznie na blogu pojawiać się sporo rzeczy dla dzieci. Dzisiejszy wpis można by i tak potraktować, bo chciałam Wam pokazać zabawkę, którą zrobiłam. Tylko, że dziecko, dla którego została wykonana ma jakieś 40 lat... Kolejny dowód na to, że mężczyźni dojrzewają do 6 roku życia, a później tylko rosną ;)
Miał być Lisek z filmu "Mał Książę" albo Minionek... Z dwojga złego wolałam już to pierwsze. Skorzystałam z inspiracji z bloga Lalki Crochetki, oczywiście za jej zgodą. Zajrzyjcie do niej koniecznie, bo robi wspaniałe zabawki. Chyba nie ma takiego bohatera popkultury, którego nie byłaby w stanie zrobić. Nawet Wiedźmina wyszydełkowana! Jestem jej fanką ;)
A o to i moja wersja Liska:

Wiem już, że zrobiłam jeden błąd. W środku powinien być drut, żeby odpowiednio wymodelować Liska. Niestety, wpadłam na ten pomysł za późno i musiałam się ratować zszywaniem. Następnym razem będę mądrzejsza ;)
Ważne, że nowemu właścicielowi się podoba (a to nie takie, łatwe...)

Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

5 komentarze:

  1. Cudny lisek :-) Wspaniała maskotka :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny lisek :)
    Jak z bajki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Lisek jest kapitalny! podobieństwo do oryginału uchwyciłaś koncertowo!

    dziękuję serdecznie za tak miłe słowa o moich pracach ... aż się zarumieniłam :)

    jedyne co bym zmieniła to do fotek z lekka podniosłabym uszka, żeby nie były takie klapnięte - przyszyłaś je pod kątem, więc z pewnością ładnie się układają, a tutaj nadają mu taki z lekka 'zdewastowany' wygląd, choć i w tym jest sporo uroku :)

    wg mnie dobrze, że nie dodawałaś druta wewnątrz - zabawka będzie bezpieczniejsza, a z czasem i pod wpływem przytulania będzie także bardziej 'plastyczna'

    myślę, że Mały Książę twojego Liska będzie nim zachwycony!

    Pozdrawiam

    lalkacrochetka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy