Skarpety

Zaczęły się pierwsze letnie upały, termometry pokazują powyżej 30 stopni. Pot po piętach spływa. Zatem to idealny czas, aby pokazać wełniane skarpety :D
Zrobiłam je już dawno temu, ale jakoś do tej pory nie złożyło się, żeby je pokazać. Czas jednak zacząć nadrabiać zaległości i wrócić na blogaska ;)
Skarpety są męskie, dla mojego Lubego, więc w rozmiarze "stopa giganta". Chwała Bogu, że robiłam już wcześniej dla niego stopogrzejki, bo uniknęłam marudzenia przy mierzeniu.
Włóczka to Alize Wool Superwash w kolorze bordowym i szarym. Bardzo lubię tę włóczkę na skarpety, jest taka... śmieszna w dotyku, co chyba jest spowodowane dodatkiem poliamidu. Już kilka par skarpet z niej powstało i faktycznie, włóczka jest bardzo wytrzymała, pomimo dosyć intensywnego użytkowania żadna się nie przetarła, jedynie trochę się zmechaciła.
Skarpety są zrobione na zasadzie rewersu - paski na obu skarpetach są swoją odwrotnością (tam gdzie na jednej jest bordo, na drugiej jest szary).
A o to moja prywatna Wielka Stopa:



Przy okazji zwróćcie uwagę na taboret. Ta urocza jasna obwódka to dzieło naszych potworów: Ciri i Pusi. Nie ma chyba takiego mebla, którego by nie obgryzły... Już wiemy, że na nowym mieszkaniu będzie trzeba mieć meble obite blachą^^.
Teraz ta popatrzyłam na nie i tak sobie myślę... Chyba też bym chciała nowe skarpety :D
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

3 komentarze:

  1. Idealna pora na prezentację skarpet :)
    Fajne są :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne skarpetki :-) Troszkę mi gorąco, jak na nie patrzę... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponieważ ciągle mi stopy marzną dla mnie takie skarpety zawsze są OK !

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy