Misio-kocyk

Często się tak zdarza, że pomimo mocnego postanowienia poprawy i pilnowania się z zaczętymi robótkami, na gwałt trzeba coś zrobić. Bo ktoś poprosił, bo ta włóczka taka śliczna i nie może taka smutna w koszyku leżeć, bo ten projekt to musi być na ten tychmiast zrobiony, bo też taki piękny, jak i te kłębki.
Tym razem nowa robótka u mnie powstała na prośbę Matuli. I chociaż miałam po kolei wszystko wykańczać, to cóż... Mam prosi, córka robi.
Termin wykonania robótki był krótki, niecały tydzień. A miał to być prezent dla małego Julka, który się niedawno urodził.
Zatem coś szybkiego i nieużytecznego - nie żadne czapeczki, sweterki. Wybór padł na kocyko-przytulankę. Zrobiłam już taką dla Michasi (mam nadzieję, że w końcu porobię zdjęcia i będę się mogła pochwalić).
Oto Misio-kocyk dla Julka.Lub obrus z głową misia, jak to mój S. właśnie określił...


Wiem, że trochę przerażająco wygląda taki miś z samymi oczami, ale jak dla mnie ma to pewien urok :)
Zabawka wykonana z jakiegoś akrylu wyciągniętego z odmętów pudełka (przynajmniej wyrabiam zapasy^^). Szydełko 2.0. Wzór - inspiracja z podobnych tworów w Internecie.
A już za chwilę startujemy z wyzwanie, by Zdążyć przed Świętami :)

Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

4 komentarze:

  1. Słodki miś, fajnie połączyłaś kolory:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przytulaśny ten obrus z głową :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna przytulanka :-) Słodki misio.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy