W końcu!

Nadejszla wiekopomna chwila :D Serweta świąteczna w końcu skończona (właściwie to już tydzień temu ją skończyłam), obzdjęciowana, zblokowana i piękna :) Ostatecznie wyszła inaczej niż na wzorze, bo się zagapiłam i nie odwróciłam wzoru, ale tak też ładnie wygląda :) Zdjęcia dwa, na każdym kolor nici wygląda zupełnie inaczej ;p Zapomniałam zmierzyć, więc dokładnych wymiarów nie podam, ale jest w sam raz na stoliko-biurko, które jest jej przeznaczeniem :)



A obecnie na warsztacie gwiazdki w ilościach hurtowych (znaczy mają w takich ilościach być, bo na razie to mało ich ;p)

7 komentarze:

  1. Bardzo ładna! Jestem pod wrażeniem. Wielkie brawa!
    Pozdrawiam,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. No no ślicznie Ci wyszła:))) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Zapraszam na Candy ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na nią patrzę, to mi się przypomina, ile pracy mnie kosztowała moja "kwadratowa" serwetka o boku 41cm. Masakra. Podziwiam i chwalę strasznie, bo jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie też się podoba :)
    pozdrawiam :-]

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekna serweta- gratuluje efektu- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Yarn Along

Obserwatorzy