Wspólne dzierganie i czytanie - Pan Lodowego Ogrodu t. IV - po raz ostatni

Dziwną pogodę mamy tego lata. Albo zimno tak, że bez jesiennej kurtki to z domu nie ma co wychodzić, albo tak gorąco, że nie wiadomo, gdzie się schować... Do tego jeszcze deszcze i burze. Chociaż te ostatnie to w zasadzie norma w lipcu. Ach te letnie burze... kojarzą mi się z wakacjami u babci. Tam to człowiek naprawdę się bał grzmotów. I to nawet nie chodzi o to, że byłam młodsza... Jak tam huknęło, to aż echo szło. A burza potrafiła szaleć i całą noc, odbijając się od Buga i od Huczwy. Ale za to, jak wcześniej było ciepło to biegaliśmy na bosaka po kałużach. Nie trzeba było się martwić o szkło, za to o różne prezenty pozostawione przez krowy i konie^^. A jak się poszło kawałek za wieś to nawet nie po asfalcie można było chodzić, ale i po piaskowej drodze. Aż się łezka w oku kręci...
Ale wracając do dnia dzisiejszego. Kończę Pana Lodowego Ogrodu i jaram się jak łysa fretka :D (że tak zacytuję powiedzenie z czasów studiów^^). Akcja nabiera tempa i w zasadzie najchętniej to bym wzięła chyba urlop na żądanie, żeby skończyć czytać. Już wiem, że cała seria będzie jedną z moich ulubionych fantasy. Skończę czytać i zapewne pojawi się obszerniejsza recenzja ;)
A na szydełku dzieje się dalej płaszczyk dla Emilki ;) Jestem bardzo zadowolona z tego jak wychodzi ;) Jeszcze tylko parę rzędów i rękawki i koniec ;) I chyba jako kolejna praca dla młodej będzie kolejny kocyk, żeby przez przypadek nie zmarzła^^
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny ;)

21 komentarze:

  1. Praca zapowiada sie obiecująco ... Czekam....czekam... Efektu końcowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, efekt końcowy wkrótce się pokaże na blogu ;)

      Usuń
  2. Mloda bedzie miala solidna wyprawke. Nie znalam tego wyrazenia jarac jak fretka. Dobre. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, będzie miał w co się ubrać, zwłaszcza, że jeszcze moja Mama dzierga na drutach dla niej ubranka ;)

      Usuń
  3. Też chodziłam po kałużach po ulicy u dziadków na Mazurach. Szkieł faktycznie nie było, woda była ciepła od nagrzanego asfaltu....jak to dawno było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałe wspomnienia, prawda?

      Usuń
    2. dzieki za odwiedziny na moim blogu Świat z nitek"
      Tak potrafię czytac wiele ksiażek równocześnie. przeszkadza mi cisza! Dlatego tez kocham audiobooki.
      Intensywne zestawienie kolorów przy płaszczyku. Bardzo to lubię .

      Usuń
  4. Jesteś z pracy zadowolona, to dlaczego tak mało jej pokazałaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taka tajemnicza jestem^^ Płaszczyk po skończeniu będzie miał porządną prezentację i sesję zdjęciową, to na razie jest tylko taka zajawka ;)

      Usuń
  5. Sama pokuszę się chyba o czytanie tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi sie pomysl z urlopem na czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinni dawać coś takiego... dodatkowy tydzień urlopu na czytanie i jeszcze jeden na dzierganie ;p

      Usuń
  7. Książkę już miałam w swoich rękach w Empiku, ale cena mnie chyba odstraszyła, w myślach przeliczyłam je na motki i odłożyłam kupno na lepsze finansowo czasy, płaszczyk w świetnym kolorze, czekamy na sesję:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale książki w naszym kraju to tak naprawdę luksus... A później jest płacz, że Polacy mało czytają... Dobrze, że zawsze jeszcze są biblioteki ;)

      Usuń
  8. Moja córka więcej ma zamówień, niż ja czasu :)

    A ja nigdy tak naprawdę nie wzięłam się za fantasy, może jednak powinnam dać szansę książkom tego typu? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to ja mam więcej pomysłów, niż czasu, ale zobaczymy, co będzie jak Emilka zacznie wyrażać własne zdanie ;)
      A co do fantasy, to serdecznie polecam ten gatunek, zwłaszcza, jak chcesz się oderwać od rzeczywistości ;)

      Usuń
  9. Na książki sama się czaję, moja córka była nimi zachwycona:) Smoczysko z poprzedniego wpisu fantastyczne, mnogość szczegółów i idealne wykończenie rzuca na kolana- jestem pod wrażeniem ! Płaszczyk zapowiada sie nieźle tym bardziej ze zestawienie kolorów niebanalne. Serdecznosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czaj się, czaj i czytaj ;) właśnie skończyłam i jestem pod ogromnym wrażeniem, zakończenie i zaskakujące po części i po części takie, jakiego się spodziewałam (zwłaszcza, jeśli chodzi o rozmach)

      Usuń
  10. Dzisiaj strasznie zimno :D Skoro taka jazda, to czekam na końcową recenzję ;) Super będzie ten płaszczyk, zawsze miałam ochotę zrobić sobie bluzkę tym wzorem :)) A smok oczywiście wymiata, dołączam do fanek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Mi wzorek na ten płaszczyk się podoba, ale raczej dla siebie bym nie zrobiła^^

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

Yarn Along

Obserwatorzy