Wczoraj na obiedzie u rodziców pojawiła się siostra z Emilką. Maleństwo dalej jest kruszynką, ale od mojego urlopu widać, że urosła. I do kogo jest podobna. Jak przypominam sobie zdjęcia Agaty z okresu niemowlęcego, to Milka to prawie skóra zdjęta z mamy ;)
Nawet karmiłam Młodą! Takie to małe, ale ssie, jak odkurzacz.
A jak o Emi mowa, to przedstawiam dawno temu skończoną sukienkę. Która jest za duża... Znaczy, na długość to może i dobra, ale Emilka ma za wąskie bary ;) Pocieszam się, że wszystkie ubranka są za duże, a Mała i tak dorośnie do wszystkiego.
Sukienka wykonana z Sary szydełkiem 2,5. Włóczka do kupienia w Świecie Nitek
Bardzo przyjemna robótka, mam nadzieję, że niedługo zobaczę Emilkę ubraną w moje udziergi :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze ;)
Nawet karmiłam Młodą! Takie to małe, ale ssie, jak odkurzacz.
A jak o Emi mowa, to przedstawiam dawno temu skończoną sukienkę. Która jest za duża... Znaczy, na długość to może i dobra, ale Emilka ma za wąskie bary ;) Pocieszam się, że wszystkie ubranka są za duże, a Mała i tak dorośnie do wszystkiego.
Sukienka wykonana z Sary szydełkiem 2,5. Włóczka do kupienia w Świecie Nitek
Bardzo przyjemna robótka, mam nadzieję, że niedługo zobaczę Emilkę ubraną w moje udziergi :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze ;)